Źródła jądra zajmują ponad 20 MB, możesz więc rozważyć ich usunięcie. Jeśli się na to zdecydujesz, proponuję, żebyś najpierw raz a dobrze skompilował jądro odpowiednie dla twojego komputera; potem możesz źródła skasować. Ale uważaj:
Nie kasuj źródeł jądra dopóki nie jesteś pewien, że twój system jest prawidłowo skonfigurowany. Pamiętaj również, że kompilacja programów napisanych w C wymaga plików nagłówkowych (#include) jądra. Przemyśl to!
Kasując źródła jądra oszczędź katalog include/linux/, chyba, że jesteś pewien, że nigdy niczego nie będziesz na swoim komputerze kompilował.
Teraz musisz zadecydować, których programów naprawdę
potrzebujesz. Niektóre aplikacje mogą okazać się w twoim przypadku zbędne;
na przykład zastanów się, czy naprawdę musisz mieć na dysku emacsa?
Zamiast niego możesz używać jeda.
Decyzja należy do Ciebie; przed jej podjęciem rozważ następujące fakty:
gcc
jest bardzo dużym pakietem używanym do kompilowania jądra oraz
wszelkich aplikacji, które rozprowadzane są w formie kodów źródłowych.
Pakiet ten jest oczywiście również niezbędny, jeśli piszesz własne
programy w C lub Fortranie (z f2c lub g77).
Zastanów się nad swoimi potrzebami, zanim usuniesz gcc.
Alternatywne kompilatory, jak np. lcc
też są niezłe, ale ustępują gcc.
Podsumowując, proponuję pozostawić ten pakiet na dysku.
xterm,
usuń czcionki 100 dpi, itd.
xdvi czy ghostview.
Zamiast nich użyj programów dvitty, dvivga
i podobnych. Przy okazji zastanów się: skoro nie używasz X do
przeglądania dvi, może wcale tego pakietu nie potrzebujesz...?Rozpoczynamy proces zmniejszania wielkości plików binarnych. Wejdź do katalogu /usr/bin i wydaj w nim polecenie:
/usr/bin# strip *
Usunie to symbole z plików binarnych. Powtórz ten krok w /usr/X11R6/bin/ i pozostałych zawierających binarne pliki wykonywalne katalogach (nie zapomnij też odnaleźć binariów pakietów TeX i gcc).
Jeśli cenisz sobie swój system, nie wykonuj tego polecenia w katalogach /sbin, /bin ani /usr/sbin/ !
Rozpocznij od zainstalowania pakietu upx
i przeczytania jego dokumentacji. Następnie wejdź do katalogu
/usr/bin i wykonaj w nim polecenie
/usr/bin# upx *
Skompresuje to wszystkie pliki wykonywalne, w tym te z suid (txc
nie poradziłby sobie z tym). Powtórz ten krok w kolejnych katalogach według
opisu zawartego w poprzednim podrozdziale.
Pamiętaj o kompresowaniu plików wykonywalnych pojawiających się po instalacji nowego oprogramowania!
W systemie znajduje się mnóstwo plików, które możesz raz na zawsze skompresować. Rozpocznij od wejścia do katalogu /usr/doc/ (od tłumacza: w nowszych dystrybucjach jest to /usr/share/doc/) i wydaj w nim polecenie:
/usr/doc# find . -type f -exec gzip -9 {} \; 2> /dev/null
Pamiętaj o kompresowaniu dokumentów dołączanych do później instalowanych programów!
Powtórz ten krok w katalogu zawierających dokumentację systemu TeX (u mnie jest to /usr/lib/texmf/texmf/doc/).
Jeśli naprawdę wiesz, co robisz, możesz katalogi z dokumentacją całkowicie skasować.
Zainstaluj teraz program zlibc
i skompiluj go. Jeśli twój system przypomina mój, podczas kompilacji
zobaczysz komunikaty o braku statycznej biblioteki libc. Nie przejmuj
się: jest to kwestia odnalezienia pliku uncompress.o,
przeniesienia go do /usr/local/lib/ i dodania następującej linii
do pliku /etc/profile:
export LD_ELF_PRELOAD=/usr/local/lib/uncompress.o
Dzięki powyższemu będziesz teraz mógł kompresować gzipem nie tylko dokumentację, ale również pliki z wykorzystywanymi przez różne programy danymi; programy będą nadal mogły ich używać. Teoretycznie sztuczka ta powinna działać z większością aplikacji, praktycznie nie zawsze tak jest -- w moim przypadku sukces nie był oszałamiający.